No więc w końcu. W końcu zaczynam pisać bloga. Nastał ten moment gdy z zazdrości (a może nudów w pracy) także chcę się chwalić swoimi przemyśleniami na temat wychowywania dzieci, też chcę się chwalić tym, jakie moje dziecko robi postępy rozwojowe, też chcę się dzielić swoimi przemyśleniami.
Może dlatego, że nie chcę by moje myśli tkwiły w mojej głowie, i nie chcę żeby były szufladkowane w podświadomości? Pewnie jest to jeden z powodów.
O mnie, krótko:
Matka i żona od 3 lat. 8 lat w związku. Mam 23lata. W sumie więcej nic ciekawego nie napiszę. Nie jestem ciekawą osobą. Nie mam ciekawego życia. Pracuję w kantorze. Siedzę na tyłku i w sumie nic nie robię.
Oooo! Kocham gotować!
Na pewno tęsknię za moim skarbem gdy tak siedzę w pracy po 11 godzin.
Kasper, ur. 12.03.2011. Zbój numer 1. Słodziak nad słodziaki. Gaduła niemożliwa. Od zeszłego roku chodzi do przedszkola. Ma małe problemy w kontaktach z rówieśnikami. Do wypracowania- tak nam się wydaje. Moje największe szczęście!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz